DIY

Zrób to sam: Drewno między szafkami w kuchni – prosto i naturalnie.

Przestrzeń między blatem kuchennym a górnymi szafkami, to miejsce newralgiczne a jednocześnie bardzo istotne z punktu widzenia aranżacji wnętrz.Wybrany materiał musi być estetyczny a jednocześnie trwały i łatwy do czyszczenia. Musi również pasować do kolorów i stylu panującego w pomieszczeniu.

Każdy z nas projektując kuchnię, wcześniej czy później stanie przed pytaniem: Co położyć na ścianę?

Najpopularniejsze ostatnio rozwiązania, to:

Kafle, ceramika. Dostępna w pełnej gamie wzorów i wielkości. Trzeba się jednak liczyć z walką o utrzymanie w czystości fug, w które wchodzi tłuszcz i kurz. Zwłaszcza przy małych kafelkach. W takich wypadkach lepiej sprawdzają się kafle o wymiarach 30×60 z minimalną możliwą do wykonania fugą.

Płyta laminowana, często w tym samym kolorze co blaty kuchenne lub fronty meblowe. Łatwa w czyszczeniu i kładzeniu, nie nadaje się jednak w kuchniach z kuchenką gazową.

Tafla szkła.  Jednolite lub barwione, matowe lub na wysoki połysk. Rozwiązanie uniwersalne. Użycie neutralnego koloru szkła pozwala cieszyć się estetycznym wyglądem kuchni przez lata.  Szkło hartowane, mimo ceny zakupu wyższej o jakieś 40% od zwykłego szkła. Zapewnia bezpieczeństwo użytkowania i jest odporne na wysokie temperatury.  

Kamień lub kompozyt. Nadaje się do kuchenek gazowych, dzięki odporności na wysoką temperaturę. Kompozyt natomiast zawiera zmielony naturalny kamień oraz spoiwo (np. żywicę) i uszlachetniające dodatki. Jest lżejszy i tańszy od naturalnego kamienia. Jest to jednak rozwiązanie najdroższe z powyższych.

Wadą większości z powyższych rozwiązań jest ich połysk. Nie każdemu odpowiada czy też pasuje do stylistyki wnętrza.

Szukaliśmy innego rozwiązania. Kamień, szkło i laminat odpadały na wstępie. Błyszczący lub sztuczny efekt. Kładzenie kafli wiązało się z robieniem bałaganu w domu i wzywaniem fachowca od ceramiki. Chcieliśmy czegoś, naturalnego, atrakcyjnego cenowo a zarazem czegoś co będziemy w stanie zrobić sami.

W Castoramie znalazłam idealny dla nas materiał- naturalna deska sosnowa. Przeznaczona jest do użytku wewnętrznego, nawet w pomieszczeniach narażonych na intensywną eksploatację. Deski są duże i łatwe w samodzielnym montażu.

Nie chcieliśmy jednak zdominować kuchni kolorem sosny, więc pomalowaliśmy deski dwukrotnie, lakierobejcą satynową w kolorze białym. Powłoka preparatu jest elastyczna, mocna i trwała, co skutecznie zabezpiecza drewno przed uszkodzeniami mechanicznymi. Dodatkowo charakteryzuje się wysoką odpornością na szkodliwe działanie wody, dlatego deski są chronione przed zawilgotnieniem. Powierzchnia jest gładka i łatwa do mycia.

To był strzał w dziesiątkę! Farba rozjaśniła i zabezpieczyła deski,  pozostawiając jednak widoczne sęki i naturalne przebarwienia drewna. Wszystkie deski przycięliśmy do czterech rozmiarów i rozplanowaliśmy poziomo na ścianach. Deski, kleiliśmy do ściany klejem montażowym i silikonem.

Najwięcej zabawy było z przycięciem desek przy kontaktach. Teraz już wiemy, że takie rzeczy najdokładniej, wykonuje się Dremelem ale, każda metoda jest dobra, byle skuteczna 🙂

Efekt jest dokładnie, taki jaki zaplanowaliśmy. Deski są ozdobą, lecz nie dominują kuchni i nie narzucają stylu. Są za to, jej dopełnieniem.

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply