Lifestyle Żywienie

Zamień na zdrowie. Kawa rozpuszczalna vs. kawa w ziarnach.

W dzisiejszym zabieganym świecie, gdzie każda minuta jest cenna.  Obserwujemy jak bardzo zwiększyło się zapotrzebowanie na produkty instant.  Zgodnie z zasadą „wszystko to samo tylko trzy razy szybciej”. Te zmiany dotyczą również kawy.

Powstanie kawy rozpuszczalnej, zapoczątkowało nowe życie kawy. Kawa stała się ogólnie dostępna, łatwa w przygotowaniu i nie wymagała żadnych specjalnych urządzeń czy zabiegów. Kubek, wrzątek – i gotowa!

Warto jednak zastanowić się czy kawa rozpuszczalna ma prawo być nadal nazywana kawą, czy jej skład, nadal ma coś wspólnego ze składem znanego nam pobudzającego naparu?

Powstanie kawy rozpuszczalnej, na pewno było odkryciem na skalę światową w latach między 1881 a 1891 została opatentowana na trzech różnych kontynentach  Jednak jako pierwszy na kartach historii zapisał się francuz Alphonse Allais.

Jej odkrycie było przełomem, który około roku 1930 pozwolił brazylijskim plantatorom wykorzystać i przechować ogromną, nadmiarową produkcję kawy. Kawa ta zawładnęła sercami amerykańskich żołnierzy podczas II wojny światowej. Armia kupowała olbrzymie ilości kawy rozpuszczalnej, która powalała im nawet w warunkach polowych, cieszyć się namiastką smaku jej domowej wersji, a firma Maxwell House Coffee z hasłem „Dobra do ostatniej kropli” została największym dostawcą kawy rozpuszczalnej w Ameryce. Gdzie w tym czasie, wzrost jej sprzedaży szczytował do 30% całkowitej produkcji kawy.

Jak powstaje kawa.

Początki zawsze wyglądają tak samo – kawa musi być wypalona w temperaturze 200 stopni gdzie, nabierze ciemno brązowego koloru, następnie, zostaje drobno zmielona. Tutaj przy wersji standardowej nasz proces się kończy. Pakowanie i wysyłka. Często dla zatrzymania wyrazistego zapachu rezygnujemy z etapu mielenia.

Jeśli chodzi o kawę instant, proces dopiero się rozpoczyna.

Czyli jak powstaje kawa rozpuszczalna?

Po wypaleniu i zmieleniu, kawa trafia do ogromnych kadzi gdzie woda i para pod potężnym ciśnieniem zostanie w nią wtłoczona, tworząc ekstrakt o dużym stężeniu. Do tej pory nie mamy się do czego przyczepić. Mamy przygotowaną zaparzona mocną kawę, dokładnie taka jaką znamy od lat. I co dalej? Jak ten czarny płyn zmienia się w proszek czy granulki?

Ekstrakt jest dodatkowo zagęszczany – w warunkach przemysłowych odpowiednimi środkami a następnie forma gęstej mazi zamrażany do temperatury -40 stopni dzięki czemu woda zamienia się w lód, który po dużym ciśnieniem(zmieniając lód w gaz pomijając stan ciekły (tzw.sublimacja)) usuwany jest z kawowej masy. Gotowej bryle cięciem, nadaje się odpowiednie kształty. Taka kawa zawiera jedynie 3% wody i może być przechowywana przez długi czas w dowolnej temperaturze.

Teoretycznie taka kawa po zalaniu gorącą wodą, nie powinna się różnić niczym od klasycznie palonych ziaren. Jednak, jak wiemy lepiej jest największym wrogiem dobrze, więc dla przyśpieszenia produkcji, polepszenia smaku czy koloru w niektórych kawach rozpuszczalnych przeważają sztuczne barwniki, emulgatory, stabilizatory, zagęszczacze, a nawet utwardzone oleje roślinne. Po za tym nie jesteśmy w stanie sprawdzić z jakiej jakości ziaren przygotowany był nasz instant. Można się łatwo domyślić, że najlepszej jakości ziarna sprzedawane są w całości jako kawa naturalna. To te gorsze, resztki sortów -zanieczyszczone i przepalone łatwiej wykorzystać w formie przetworzonej, a sztuczne wzmacniacze smaków zamaskują niedostatki jakościowe surowca.

Niestety dla wielu klientów ten etap to za mało i żądają czegoś więcej. I tutaj rynek staje na wysokości zadania tworząc dla nas do wyboru do koloru, odmian kaw z dodatkowymi polepszaczami smaku- czekoladowe, cappuccino, mleczne, z cukrem, 3 w 1 i wiele innych wariacji.

Te wariacje zawierają nawet do 50% cukru, zabielacze, barwniki, tłuszcze trans, mleko w proszku, olej palmowy, produkty czekoladopodobne poddane procesom przyśpieszającym ich rozpuszczanie, biała pianka, przypominająca spienione mleko- te wszystkie składniki to kolejna dawka chemii w pokarmie, którą serwujemy naszemu organizmowi i którym obciążamy kolejne narządy.

W kawie rozpuszczalnej nie znajdziemy ani smaków, ani aromatów znanych nam z kaw wysokiej jakości i wiedzą o tym prawdziwi specjaliści i smakosze w tej dziedzinie czyli Włosi! Spożycie kaw rozpuszczalnych nie przekracza u nich nawet 1% choć obecnie w niektórych krajach jej spożycie dochodzi do 50% ogólnego spożycia kawy, podobno w Wielkiej Brytanii jest to aż 75%. W Polsce kawa instant stanowi ponad 10% wielkości sprzedaży kawy.

Warto się zastanowić czy chcąc zaoszczędzić jakieś 3 minuty na przygotowanie klasycznej małej czarnej, na prawdę chcemy faszerować się tą listą polepszaczy, utwardzaczy i innej przemycanej nam chemii?  Czy świadomość składu kaw instant nie powinna nas przekonać, że konieczne jest szukanie rozwiązań naturalnych i lepszych. Ja jestem przekonana, że należy zamienić na zdrowie, mam nadzieję, że przekonałam także Ciebie.

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply